Właściwie sprawa byłaby banalna. Gwiazdor Cavaliers James LeBron dał sobie wsadzić piłkę do kosza od góry (wsad-slamdunk). Jordan Crawford student z uniwerku Xavier, skomentował to tak: "Byłem na prawym skrzydle i ściąłem do środka. Minąłem Danny'ego Greena i LeBron czekał pod koszem. Myślę, że nie spodziewał się, że będę robił wsad, więc wyskoczył późno. Zrobiłem go oburącz".
Cóż takie rzeczy się zdarzają, gdyby jakiś nastolatek na sparingu założył siatę Platiniemu też byłby ubaw.
Problem polega jednak na tym, że LeBron jest "twarzą" Nike. Czy taka akcja, ośmieszająca gwiazdora, uderza wizerunkowo w Nike? Nie wiem, panowie reprezentujący firmę udowodnili, że należy na to pytanie odpowiedzieć twierdząco, bo skonfiskowali nagranie.
W internecie zawrzało, ale jednak nie na tyle, żeby LeBron i Crawford trafili do TOP 10 Trend na Twitterze. Smaczku sprawie nadaje fakt, że kampania reklamowa Nike z LeBron opiera się na haśle "We Are All Witnesses" (jesteśmy świadkami), w domyśle wielkości LeBrona i Nike, ale nie możemy już być świadkami jego(ich) małości.
Cała sytuacja przypomina mi ulubiony serial sci-fi, Gwiezdne Wrota. Występują w nim Jaffa, niewolnicy Goauldów. Gouldowie podają się za bogów i na czołach swoich niewolników wypalają, notabene płynnym złotem, swoje symbole. Jaffa walczą w ich imieniu i dla ich chwały. Nagradzani za zwycięstwa bezlitośnie karani za porażki, które co jest analogiczne do opisywanego zdarzenia, przynoszą ujmę bogom. najlepsze co może się przydarzyć Jaffa, który poniósł porażkę to polec w bitwie, gdyby wrócił z bitwy żywy spotkałby go straszny los.
Dzisiaj żyjemy w cywilizowanych czasach. Bogowie, przepraszam sponsorzy, co prawda nadal naznaczają swoich niewolników... oj... gwiazdorów swoimi znakami, ale nie wypalają ich na czołach. Nike lubi jak tenisiści na czole noszą opaskę z logo. Nie zabijają też za spektakularne porażki, niektóre z nich przyjmowane są ze zrozumieniem, zwłaszcza gdy Nadal w finale przegra z Federerem (zobacz foto).
Gorzej gdy twarz firmy ubezpieczeniowej rozbija Ferrari, które pędziło po mieście z prędkością 150km/h, ale wtedy też jedynie skraca, rozwiązuje się kontrakt, albo przypadkiem dobiegła końca kampania.
Michael Jackson po oskarżeniach o pedofilię błyskawicznie stracił kontrakty bogów, dopiero śmierć pomogła mu wrócić do łask mediów.
Zobacz także:
- Zczuba: LeBron - król cenzury:
www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,6804255.html
- Komentarze amerykańskich mediów (wideo):
bizarrereport.com/lebron.htm
EDIT: Po 2 tygodniach nagranie jednak wyciekło do sieci:
Mashable. LeBron James Dunk Video Proves You Can’t Hide From Social Media:
mashable.com/2009/07/22/lebron-james-dunk-video/
-
Nortus & Potworne XX:
-
Nortus & Potworne XX:
-
Asen:
Pokaż wszystkie (3) ›